w

Co dalej z Illuminati, Fantastyczną Czwórką i X-Menem po Doctor Strange w Multiwersum Obłędu?

“Illuminati” oznacza wiele rzeczy dla wielu ludzi, ale idea pozostaje ta sama w niezliczonych zastosowaniach. Gdzieś, jakaś mała grupa wpływowych ludzi jest odpowiedzialna za ustalanie wyniku globalnych wydarzeń, a reszta z nas musi żyć z ich decyzjami. O ile w świecie rzeczywistym jest to (prawdopodobnie) nieprawda, o tyle nie dotyczy to świata komiksów Marvela, gdzie Iluminaci są narracyjną rzeczywistością. Wraz z premierą filmu Doktor Strange w Multiwersum Obłędu, istnienie tej grupy stało się kluczową częścią Kinowego Uniwersum Marvela.

W Szaleństwie widzowie poznają (prawdopodobnie) tylko pierwszą wersję Iluminatów, gdy Strange podróżuje do alternatywnej rzeczywistości w scenie, która ma kilka doniosłych momentów. Grupa składa się z Mordo (Chiwetel Ejiofor, powracający do roli z pierwszego filmu o Doktorze Strange’u), Czarnego Pioruna (Anson Mount) – i tu zaczyna się robić ciekawie.

W Kapitan Carter i Kapitan Marvel z tego świata wcielają się Hayley Atwell i Lashana Lynch, powtarzając role, które odgrywały w poprzednich filmach MCU w zupełnie innym kontekście, przechodząc od roli pomocników Kapitana Ameryki i Kapitana Marvela do samodzielnego przejęcia płaszcza. Jest też Reed Richards/Mr. Fantastic, grany przez Johna Krasinskiego – nasze pierwsze spojrzenie na Fantastyczną Czwórkę w MCU. Wkrótce ma powstać samodzielny film o FF, ale do tej pory nie ogłoszono obsady. Grupę dopełnia Patrick Stewart powracający jako Profesor X z serii filmów o X-Menach z początku lat osiemdziesiątych, które poprzedzały MCU, w poduszkowcu nawiązującym do uwielbianego serialu animowanego z lat dziewięćdziesiątych. To mnóstwo Easter Eggów i potencjalnie znaczących niespodzianek za jednym zamachem.

Pojawienie się Iluminatów, członków X-Men i Fantastycznej Czwórki oraz wzmianka o inwazji zapowiadają kilka ważnych wątków dla przyszłości MCU. Rozłóżmy to wszystko na czynniki pierwsze.

Origin Story Illuminati. Illuminati zostali wprowadzeni przez scenarzystę Briana Michaela Bendisa i artystę Steve’a McNivena, debiutując w 2005 roku w New Avengers #7, a następnie zostali rozwinięci w dedykowanej Illuminati miniserii w 2006 roku. Historia Bendisa zakłada, że Tony Stark potajemnie gromadzi różnych przywódców obdarzonych supermocami, reprezentujących różne dziedziny, regiony lub zespoły, aby podejmowali proaktywne decyzje w celu ochrony Ziemi. Oryginalna grupa składała się z Namora (ocean), Starka (Avengers), Reeda Richardsa (nauka), Black Bolta (Inhumans), Doctora Strange’a (sztuki mistyczne) i Profesora X (mutanci). Bendis retroaktywnie umieścił Illuminati w miejscu wielu kluczowych punktów zwrotnych w historii Marvela, pozycjonując tę grupę jako krytycznie wpływową za kulisami wielu komiksowych wydarzeń.

Znane twarze. Po wielu oczekiwaniach zarówno Fantastyczna Czwórka, jak i X-Men weszli do MCU. Prawa do obu grup postaci należały do Foxa, co uniemożliwiało Marvelowi, należącemu do Disneya, włączenie ich do MCU – aż do momentu zakupu Foxa przez Disneya w 2019 roku. Pomysł multiwersum wydawał się dobrym miejscem na debiut tych postaci, ale początkowa zapowiedź filmu o Fantastycznej Czwórce sprawiła, że wydawało się, iż Marvel wstrzyma się z tym do późniejszego czasu.

Multiverse of Madness pozwala Marvelowi mieć ciastko i zjeść ciastko. Wersja Profesora X grana przez Patricka Stewarta prawdopodobnie zostanie zmieniona, więc dlaczego nie pozwolić mu na jeszcze jeden kęs jabłka, przenosząc ukochaną wersję postaci z kreskówek z lat 90. do żywej akcji? Szczególnie interesująca jest rola Johna Krasinskiego jako Reeda – był on często numerem jeden w fanowskich castingach do tej postaci. Nie jest jasne, czy jest on oficjalną wersją Reeda w MCU, ale jego udział w filmie może posłużyć jako balon próbny, który pozwoli ustalić, czy tak się stanie.

Wydarzenia Inkursji. W ramach reorganizacji linii wydawniczej Marvela w 2013 roku, scenarzysta Jonathan Hickman i artysta Steve Epting przejęli kontrolę nad Illuminati w ramach tytułu New Avengers. Tym razem Black Panther zbiera oryginalną grupę oraz Kapitana Amerykę i Beasta (który zastępuje X-Men po śmierci Profesora X) po tym, jak T’Challa jest świadkiem zniszczenia innej Ziemi. Z czasem bohaterowie zdają sobie sprawę, że to wydarzenie jest tak zwaną inwazją i że muszą dokonać wyboru między ocaleniem alternatywnej Ziemi a swoją własną.

W końcu grupa musi zdecydować, kto pociągnie za spust bomby eksplodującej rzeczywistość, stworzonej przez Reeda i Black Panthera, ale każdy z bohaterów nie może się zmusić, by to zrobić. To jest z wyjątkiem Namora, który idzie przeciwko grupie i naciska przycisk. Namor zostaje wygnany przez grupę, ale łączy siły z Thanosem, by wykonać brudną robotę niszczenia innych Ziem.

Ciągłe inwazje ostatecznie doprowadziły do Secret Wars z 2015 roku. Napisana przez Jonathana Hickmana i narysowana przez Esada Ribicia seria komiksowa, w której różne rzeczywistości Marvel Comics połączyły się w nowy, patchworkowy świat – pełen alternatywnych wersji bohaterów Marvela.

Co to oznacza dla MCU? Stworzenie Illuminati w MCU, choć nieco zmienione w stosunku do jego komiksowych początków, wraz z konkretną wzmianką o inwazji, stanowi jak dotąd najdobitniejszy dowód na to, że MCU zmierza w kierunku jakiejś wersji Tajnych Wojen jako kolejnego wydarzenia na poziomie Endgame. Tajne wojny mogłyby być okazją do połączenia istniejących członków obsady MCU z każdym aktorem, który wcześniej zagrał w filmie Marvela. Pomyślmy więc o No Way Home, ale na sterydach. Chcesz zobaczyć, jak Rocket Raccoon Bradleya Coopera jeździ u boku Ghost Ridera Nic Cage’a? A może Spider-Man Andrew Garfielda i Daredevil Bena Afflecka? Czy Disney zdoła przekonać Hugh Jackmana, aby powrócił, by po raz ostatni użyć pazurów? Tak w skrócie wygląda atrakcyjność Secret Wars.

Jeśli chodzi o FF/X-Men, reżyser Jon Watts zrezygnował z filmu o Fantastycznej Czwórce, więc Krasinski mógłby pełnić podwójną rolę, grając główną rolę i być może reżyserując film, jeśli MCU posunie się do przodu z oficjalnym obsadzeniem go w roli Reeda. Jeśli chodzi o X-Menów, mówi się, że nadchodzący trzeci film o Deadpoolu posłuży jako przystanek dla kolejnych mutantów.

Nie wiadomo, gdzie zobaczymy więcej X-Menów czy Fantastycznej Czwórki, zanim te dwa projekty dojdą do skutku, a tym bardziej Illuminati. Ale szaleństwo multiwersum Doktora Strange’a sugeruje, że zakres opowieści Marvela będzie jeszcze bardziej ambitny.

Źródło: www.gq.com

Zdjęcie: www.moviesroom.pl

Ten wpis został stworzony w naszym świetnym, łatwym do używania formularzu przesyłania wpisów. Stwórz swój wpis!

Zgłoś nadużycie

Co myślisz?

Dodaj komentarz

5 najlepszych miejsc do odwiedzenia na świecie cz.1

Krewetki Cajun z papryką i kukurydzą