w

Kupił najdroższy apartament, bywa nazywany "polskim Muskiem". Kim jest Rafał Zaorski?

Rafał Zaorski kupił właśnie najdroższy apartament w wieżowcu Złota 44. Mieszkanie za 23 mln zł nie było dla niego gigantycznym wydatkiem, bo niedawno w miesiąc zarobił 44 mln zł. Kim jest “polski Elon Musk”?

Rafał Zaorski nie ukrywa, że uważa się za spekulanta – i nie uważa tego określenia za pejoratywne. Lubi publicznie mówić, ile na “spekulacjach” zarabia, a zarabia gigantyczne pieniądze. W maju zarobił na przykład 44 mln zł na obstawieniu spadku kryptowalut.

Jego zachowanie bywa ekscentryczne, bywa zatem porównywany do miliardera Elona Muska. Podobieństw jest zresztą więcej. Gdy założyciel Tesli mówił o przejęciu Twittera, Zaorski dawał znać, że mógłby przejąć polski serwis Wykop.

Korzystanie z Twittera zresztą też Zaorski uwielbia, podobnie jak Musk. Tam wrzuca często screenshoty transakcji, które pokazują, ile potrafi zarobić. Jego wpisy śledzi już tam ok. 145 tys. osób, co czyni go zresztą jednym z najpopularniejszych “influencerów biznesowych”.

Podobnie jak w przypadku Muska, wiele jego pomysłów nie jest uważanych za do końca poważne. Jak na przykład wprowadzenie autorskiej kryptowaluty Cebullion.

Zaorski sprawia wrażenie osoby bezkompromisowej – ubiera się wyjątkowo swobodnie, jak na multimilionera, nie ukrywa, że nie przepada za warszawskim środowiskiem “inwestorskich elit”, a zwłaszcza za tymi, którzy próbują uczyć innych inwestowania. Mówi, że są to często “farmazoniarze”.

Spekulacje niczym MMA

Przyznaje jednak, że nie jest tak, że zawsze mu dobrze idzie, a kilka razy był już bankrutem. Na warszawskiej giełdzie zaczął grać już 19-latek, a gdy pojawiły się kryptowaluty, był już doświadczonym inwestorem, czy też “spekulantem”.

“Spekulanci są tak dobrzy, jak ich ostatnia walka” – mówił niedawno w rozmowie z Wyborczą.biz.

“Porównałbym to do MMA. Tam, żeby wygrać, nie możesz być tylko dobrym bokserem, ale też musisz wiedzieć, jak walczyć w parterze, znać chwyty zapaśnicze. Także tutaj musisz rozumieć wiele zmiennych, umieć czytać wykresy, a nie ulegać złudzeniom czy apofemii, czyli doszukiwaniu się zjawisk, obrazów, danych, które nie istnieją” – dodawał.

Źródło: www.businessinsider.com.pl

Zdjęcie: Marek Wisniewski/PULS BIZNESU

Ten wpis został stworzony w naszym świetnym, łatwym do używania formularzu przesyłania wpisów. Stwórz swój wpis!

Zgłoś nadużycie

Co myślisz?

Dodaj komentarz

Najlepsze nowe gry, które pojawią się w czerwcu 2022 r.

Inflacja pozostanie istotnie podwyższona. Wzrost cen rozlewa się po gospodarce