w

SZUM I OBIETNICE ZWIĄZANE Z KRYPTOWALUTAMI UPADAJĄ

Wartości głównych kryptowalut osuwają się od miesięcy, ale w zeszłym tygodniu krach wszedł w nową fazę. TerraUSD (lub UST) była trzecim największym stablecoinem na rynku kryptowalut, podczas gdy Luna była czwartą najbardziej wartościową kryptowalutą pod względem wyceny rynkowej. Teraz jednak obie są praktycznie bezwartościowe, a wiele osób straciło mnóstwo pieniędzy.

Publikując na subreddicie r/terraluna, jeden z użytkowników napisał: “Straciłem wszystkie oszczędności życia”. Inny powiedział to samo, oświadczając, że “skończyły mi się kryptowaluty”. Inni pisali o dziesiątkach, a nawet setkach tysięcy dolarów, które stracili, i o tym, że przez to nie będą mogli kupić domu – lub mogą w ogóle stracić swoje domy. W końcu moderatorzy ograniczyli liczbę nowych postów i umieścili na górze strony międzynarodowe telefony zaufania dla samobójców, ponieważ ludzie z ogromnymi stratami mówili, że widzą w tym jedyne wyjście.

Po roku bujnej koniunktury nadeszła kryptowalutowa zima i nie wiadomo, czy kiedykolwiek nadejdzie wiosna. Obietnice, że wartość monet “wzniesie się na księżyc”, ustąpiły miejsca gwałtownemu spadkowi, a slangowe określenie “wagmi” – “wszyscy damy radę” – wydaje się okrutnym żartem. Entuzjaści zwykli ganić krytyków, mówiąc im, aby “pozostali biedni”, ale teraz taka jest sytuacja wielu osób, które zainwestowały swoje pieniądze w aktywa cyfrowe, opierając się na kłamstwach tych, którzy mają znacznie mniej do stracenia.

BOOM I UPADEK

Wartości kryptowalut zaczęły rosnąć pod koniec 2020 r., zapoczątkowując wzajemnie wzmacniający się cykl, który sprawił, że linia ta wciąż rosła. Inwestorzy dostarczający kapitału wysokiego ryzyka zasilili rynek, pracownicy techniczni podjęli pracę w start-upach kryptowalutowych, a media z radością informowały o wszystkich pieniądzach zmieniających właściciela. Nagłówki o wysokich zyskach, jakie osiągała wybrana grupa ludzi, oraz przekonanie wielu zwolenników, że kryptowaluty mogą tylko zyskać na wartości, przekonały wielu ludzi do zaryzykowania swoich pieniędzy na wysoce zmiennych aktywach.

Jak to zwykle bywa w branży technologicznej, kryptowalut nie można było sprzedawać po prostu jako ryzykownej inwestycji; trzeba je było przedstawić jako formę dobra społecznego. Spike Lee wystąpił w reklamie, w której obiecywał, że kryptowaluty wzmocnią pozycję grup marginalizowanych, niektóre organizacje wspierające internet twierdziły, że jest to droga do decentralizacji, a wiele grup wdrożyło w krajach globalnego Południa projekty blockchain oparte na wyzysku, twierdząc, że pomogą one mieszkańcom. Nietrudno było dostrzec, że twierdzenia te nie mają nic wspólnego z rzeczywistością, ale wielu ludzi chciało wierzyć w dobroczynną moc technologii.

W listopadzie 2021 roku, zaledwie kilka tygodni po tym, jak Matt Damon wystąpił w reklamie zachęcającej ludzi do kupowania kryptowalut hasłem “fortuna sprzyja odważnym”, wartość kryptowalut i powiązanych z nimi produktów, takich jak NFT, zaczęła spadać. Bitcoin i Ethereum, dwie największe kryptowaluty, osiągnęły w tym miesiącu szczyty na poziomie około 69 000 USD i 4 900 USD, ale do stycznia straciły połowę swojej wartości. W tym samym okresie średnie ceny NFT spadły o 48%, a wolumen obrotu na OpenSea, największej giełdzie NFT, gwałtownie spadł o 80%. Upadek UST i Luny, wraz z protokołem pożyczkowym Anchor, jeszcze bardziej zachwieje zaufaniem ludzi do kryptowalut.

DO ZERA

Stabilne monety mają zapewnić stabilność inwestorom kryptowalutowym poprzez powiązanie ich z walutą fiat, taką jak dolar amerykański, ułatwiając w ten sposób inwestorom przenoszenie pieniędzy do i z aktywów kryptowalutowych. Od dawna pojawiały się pytania o stabilność stablecoinów, w tym ciągłe obawy o to, co wspiera Tether, największy z nich wszystkich. UST nie ma jednak żadnego wsparcia poza innymi kryptowalutami.

UST to algorytmiczny stablecoin, który miał utrzymywać swoje powiązanie z dolarem amerykańskim poprzez złożony proces bicia i spalania tokenów Luna, ale wszystko to załamało się 9 maja, gdy kurs spadł do osiemdziesięciu centów. Terraform Labs próbowała przywrócić powiązanie z dolarem, ale niestabilność UST spowodowała gwałtowny spadek ceny Luny, co praktycznie uniemożliwiło tę operację. W zeszłym miesiącu Luna kosztowała ponad 110 dolarów, a niektórzy entuzjaści twierdzili, że w nadchodzących latach jej cena osiągnie 1000 dolarów. Teraz jednak jest warta ułamek grosza, podczas gdy UST jest warta poniżej 20 centów.

Upadek UST i Luny naturalnie pociągnął za sobą upadek reszty rynku kryptowalut, choć nie w tak ekstremalnym stopniu. Bitcoin spadł do prawie 25 000 USD, a Ethereum dotknęło poziomu 1700 USD – najniższego od wielu miesięcy. Dla porównania, w listopadzie 2021 r. łączna wartość aktywów cyfrowych szacowana była na 3,2 bln USD, ale na początku maja spadła do 1,9 bln USD. W minionym tygodniu wartość ta spadła do 1,3 bln dolarów. W ten sposób zniweczono oszczędności wielu osób, które dały się nabrać na ten szum.

SPRZEDAJĄC OSZUSTWO

Przez ostatnie półtora roku nie było tajemnicą, że rynek kryptowalut był niewiarygodnie podejrzany, jeśli nie gigantycznym schematem Ponziego, który polegał na tym, że ludzie kupowali, aby ci na górze mogli spieniężyć swoje pieniądze. Tylko w zeszłym roku oszuści zgarnęli 14 miliardów dolarów w kryptowalutach, a na dzień 9 maja szacuje się, że 40 procent posiadaczy Bitcoinów już straciło pieniądze na swoich udziałach.

W połączeniu z krachami na rynku kryptowalutowym, rosnącą inflacją i wyższymi stopami procentowymi, jest prawdopodobne, że coraz więcej osób zrezygnuje z HODLingu, czyli “trzymania się za wszelką cenę”, i wypłaci gotówkę, kontynuując tym samym spadek rynku kryptowalut i ból tych, którzy ryzykowali zbyt wiele, inwestując w kryptowaluty. Założyciele, inwestorzy i wieloryby – osoby posiadające duże udziały w kryptowalutach – powinni wziąć na siebie winę za zniszczenia odczuwane przez wszystkich ludzi, którzy dali się nabrać na ich oszustwa, a jeśli organy regulacyjne i władze mają jakieś zęby, powinny zostać pociągnięte do odpowiedzialności.

Nie powinniśmy jednak zapominać o wszystkich innych, którzy pomogli im sprzedać swoje kłamstwa: organizacjach, które wzięły pieniądze z branży, aby przeformułować oszustwa jako wzmocnienie pozycji; pracownikach, którzy napłynęli do branży cyfrowego Ponziego; dziennikarzach, którzy desperacko chcieli wierzyć w PR-owski spin; oraz celebrytach, którzy pomogli przekonać swoich fanów, aby w to weszli. Powinni oni czuć się zawstydzeni, że przyczynili się do zniszczeń, których jesteśmy obecnie świadkami, i przekonali kolejne osoby do wejścia na rynek kryptowalut tylko po to, by ich pieniądze zostały skradzione przez wieloryby.

Istnieje długa historia ludzi z branży technologicznej, którzy przemianowują się na zatroskanych orędowników zmian, gdy już zarobią pieniądze na wyzysku, któremu później rzekomo się sprzeciwiają, ale tym razem nie można pozwolić, aby tak się stało. Wszyscy ci, którzy pomogli sprzedać oszustwo kryptowalutowe, powinni nosić swój udział w tym procederze jako odznakę wstydu – i powinni mieć nadzieję i modlić się, że ich działania kosztowały jedynie środki do życia, a nie prawdziwe życie.

Źródło: www.therealnews.com

Zdjęcie: pixabay

Ten wpis został stworzony w naszym świetnym, łatwym do używania formularzu przesyłania wpisów. Stwórz swój wpis!

Zgłoś nadużycie

Co myślisz?

Dodaj komentarz

Połączenie z Lotosem na ostatniej prostej. Zarząd Orlenu zatwierdził plan

Johnny Depp